You are hereSupermarkety

Supermarkety


Francja: Carrefour skazany za zaniżanie pensji

carfprac.png

Carrefour została skazana na zapłacenie pracownikom odszkodowania w wysokości blisko 3,7 mln euro. Firma zaniżyła pensje 1200 zatrudnionym osobom we Francji. 14 czerwca sąd w podparyskim Evry uznał, że Carrefour złamał prawo, płacąc swoim pracownikom w 12 hipermarketach w różnych regionach kraju pensje niższe od francuskiej płacy minimalnej (obecnie wynoszącej około 1100 euro netto). Nakazano firmie wypłacenie rekompensaty.

Sąd w Evry zasądził także sumy od 10.000 do 15.000 odszkodowania na rzecz organizacji związkowych, które występowały w procesie w obronie swoich członków.

W hipermarketach masowo zmniejszają zatrudnienie

– Problem jest coraz poważniejszy. Już niewielu pracowników ma umowy na czas nieokreślony, dominują czasowe kontrakty. Zatrudnienie też stale spada – mówi Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ „Solidarność". Według danych GUS na koniec 2010 r. w sekcji handel i naprawy pracowało niemal 1,1 mln osób, tylko 0,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrost jest symboliczny, a sieci wciąż otwierają nowe sklepy, co powinno się wiązać z zatrudnianiem nowych osób.

Hiszpania: Demonstacja CNT-AIT w obronie zwolnionej kasjerki z Carrefoura

cntcarrs.png

26 lutego w miejsowości Pilar de Horadada (Alicante) ok. 200 osób demonstrowało w obronie delegatki z CNT, zwolniona z Carrefoura. Kasjerka zwóciła uwagę firmie na różnie problemy z BHP w Carrefourze Express gdzie pracowała. Związek domaga się jej przywrócenia do pracy.

W sprawie związkowca Indiry z CNT zorganizowana pikiety solidarnościowe w Brazylii i Francji. W Polsce aktywiści ZSP przypominali w jej sprawie w trakcie innej akcji w Carrefourze.

To nie pierwszy raz, że Carrefour zwolnił związkowca za dzialałność. W 2005 Carrefour także zwolnił związkowca z CNT co powodowało kampanię protestu w całym kraju. W przypadku związkowca z Pilar de Horadada już odbyła się wiele pikiet w Hiszpanii i aktywiści zwywają się do bojkotu firmy.

Czy będzie strajk w hipermarketach?

Związkowcy Biedronki, Carrefoura, Makro i Reala mają spotkać sie w najbliższą środę w Warszawie. Zaplanowano na jutro rozmowy ostatniej szansy z pracodawcami zostały odwołane więc pracownicy zastanawiają się jak walczyć o swoje prawa. Nie wykluczono, że może dojść do strajku w tych hipermarketach.

Kasjerka w hipermarkecie: zdarzało mi się płakać, bo nie dawałam rady

Pracownicy Biedronki, Carrefoura, Makro i Reala mają dość niskich płac, złych warunków pracy i utrudnień w tworzeniu związków zawodowych.

Zapowiadają protesty - 22 września ustawią się z transparentami pod warszawską siedzibą Grupy makro Cash and Carry Polska – informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Jeżeli rozmowy z pracodawcami nie przyniosą skutki, to ustalą jak zostanie przeprowadzona akcja protestacyjna. Planują wprowadzenie tzw. strajku włoskiego – będą dużo wolniej wykonywać swoje obowiązki, co wydłuży kolejki w marketach.

22 września mają protestować związkowcy ze stołecznych marketów

Związkowcy zapowiadają na 22 września manifestację przed warszawską siedzibą koncernu Metro Group w al. Krakowskiej, który zarządza m.in. Realem i Makro Cash & Carry.

Sytuacja pracowników supermarketów pogarsza się. Pensje nie rosną, ludzi na etatach ubywa, bo zastępują ich pracownicy agencji pracy tymczasowej. A za przystąpienie do związku zawodowego można stracić stanowisko

Lublin: Zamiast podwyżek będą zwolnienia w hipermarkecie Real?

zrzutekranu-273.png

Pracownicy lubelskiego Reala chcą lepiej zarabiać. Ale dotychczasowe negocjacje z dyrekcją zakończyły się fiaskiem. Zamiast wyższych pensji, zapowiedziano zwolnienia. Związkowcy szykują się więc do protestu.

Lubelscy związkowcy domagają się 6 procentowej podwyżki dla szeregowych pracowników. Jak informują związkowcy, szeregowy pracownik Reala zarabia 1500 – 1700 zł brutto. Chcą również wypłaty dodatków stażowych. Około 90 osób z blisko 250 osobowej załogi sklepu, przepracowało w Realu 10 lat.

Według związkowców, dyrekcja zagroziła, że podwyżki przekraczające 2 proc. oznaczają zwolnienia pracowników. Chodzi o ok. 10 proc załogi hipermarketu.

Z życia kasjera: klienci nas poniżają i wyzywają od ostatnich

W liście do „Gazety Lubuskiej” kasjer opisuje jeden wieczór swojej pracy. Obnaża chamskie oblicze kupujących.

Piszę to w imieniu wszystkich poniżanych kasjerek i kasjerów pracujących w hipermarketach, supermarketach i innym handlu. Historyjka ta zdarzyła się naprawdę i nie wymyślę tu ani jednego momentu, jaki mnie osobiście się przydarzył podczas pracy na kasie w jednym z hipermarketów w Zielonej Górze.

Precz z czerwoną kropką w Carrefourze!

Pracownicy hipermarketu Carrefour muszą stanąć na czerwonej kropce aby wyjść do toalety w czasie pracy. Ale nawet jeśli pracownicy czekają w wyznaczonym miejscu, nie zawsze ich przełożony reaguje.

Podobno te kropki są już w Carrefourach w całej Polsce.

Carrefour tłumaczy, że czerwone kropki są elementem "nowej organizacji pracy" i służy "jako miejsce spotkań" do codziennych briefingów dla zespołów.

Carrefour Poland Humiliates Workers

zrzutekranu-229.png

Workers in Carrefour supermarkets around Poland are complaining about the introduction of a new element in the "organization of work": a large red circle found on the floors of markets where workers are supposed to stand to "discuss issues" with the management. Workers in one Lublin market were the first to expose that, among the reasons workers should stand on the circle is to get permission to go to the toilet.

Workers have pointed out the absurdity of the situation where they have to stand 5-10 minutes waiting for a manager to show up at the red circle and give them permission to use the toilet when it is faster just to take a break. People are complaining that the procedure is totally humiliating.

Niemcy: Zwolniona kasjerka przywrócona do pracy

10 czerwca Niemiecki Federalny Sąd Pracy w Erfurcie przywrócił do pracy kasjerkę, która została dyscyplinarnie zwolniona z pracy z jednych z berlińskich sklepów sieci Kaisers. "Emmely", która tam przepracowała 31 lat, zabrała dwa pozostawione przez klientów bony za sprzedaż butelek. Pieniądze - w sumie 1 euro 30 centów - wypłaciła sobie z kasy. Szef supermarketu uznał to za kradzież.

Sprawa wywołała oburzenie niemieckiej opinii publicznej jako dowód na niesprawiedliwość społeczną. Związkowcy i grupy polityczne zawiązały Komitet Solidarności z Emmely, nawołując do protestów i bojkotowania Kaiser's.

Sędzia Burghard Kreft uznał, że wystarczającą karą byłaby nagana a nie zwolnienie z pracy.

Kierownicy sklepów Biedronki zostali oskarżeni o łamanie praw pracowniczych

Kierownicy sklepów Biedronki w sześciu miastach w Świętokrzyskiem zostali oskarżeni o łamanie praw pracowniczych. Zarzuty dotyczą uporczywego łamania praw pracowniczych oraz poświadczania nieprawdy w dokumentach. Nie ewidencjonowano nadliczbowego czasu pracy, pracownikom nie płacono za nadgodziny. Pokrzywdzeni nie mogli korzystać też z przerw w pracy w wymiarze wynikającym z kodeksu pracy.

Zarzuty dotyczą kierownictwo sklepów w Kielcach, Kazimierzy Wielkiej, Końskich, Ostrowcu Świętokrzyskim, Sandomierzu i Staszowie.

Hiszpania: Protesty CNT pod supermarketami Mercadona

zrzutekranu-188.png

W ciągu ostatnich dwóch tygodni, lokalne sekcje CNT zorganizowały pikiety pod różnymi supermarketami firmy Mercadona. Pikiety odbyły się m.in. w różnych miastach na Majorce i w Chiclana de la Frontera, Kordobie i Sagunto.

CNT prowadzi kampanię w obronie praw pracowniczych w supermarkecie Mercadona od 2005 roku. W 2006 r. pracownicy CNT w centrum logistycznym Mercadony w Barcelonie ogłosili strajk, kiedy firma zwolniła trzy osoby z pracy za działalność związkową. Strajk trwał przez wiele miesięcy. Od tego czasu, w Mercadonie wystąpiło wiele innych problemów, m.in. przypadki nielegalnych zwolnień i złamania praw związkowych.

Były pracownik Carrefoura: Zwolnili mnie z pracy, bo walczyłem o swoje

zrzutekranu-172.png

Były pracownik lubelskiego Carrefoura walczy przed sądem z pracodawcą. Domaga się odszkodowania za szkodliwe warunki pracy. Hipermarket nie uznaje roszczeń.

- Na początku zajmowałem się obsługą stacji benzynowej, a to jest praca w szkodliwych warunkach. Za to nie dostałem należnego wynagrodzenia. Nie zapłacili mi także za ok. 300 nadgodzin – wylicza Adam Walkowiak z Lublina, który na alarm24@dziennikwschodni.pl przysłał informację o swoich problemach z byłym pracodawcą.

Walkowiak pracował w lubelskim Carrefourze od marca ubiegłego roku. Jesienią przeniesiono go ze stacji benzynowej do sklepu.

Sprawa Biedronki: Wyrok SN

a2biedronka.jpg

Nie ma zakazu stawiania prawdziwych zarzutów, zwłaszcza jeśli są w interesie publicznym. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 9 grudnia 2009 r. (sygn. IV CSK 290/09). Werdykt kończy ostatecznie przegraną spółki Jeronimo Martins Dystrybucja SA sprawę wniesioną przez nią przeciwko Edwardowi G. i Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe Biedronka.