You are hereNapięta sytuacja w kieleckim PKS-ie
Napięta sytuacja w kieleckim PKS-ie
Napięta sytuacja w kieleckim PKS-ie. Od poniedziałku mają rozpocząć się rokowania związku zawodowego Solidarność i zarządu spółki. Sprawa dotyczy obiecanych rok temu podwyżek dla pracowników fizycznych, które do tej pory nie zostały wypłacone.
Nowy zarząd PKS-u sprawdza, czy porozumienie z lipca 2008 roku jest zgodne z prawem. Jeśli tak, to podwyżki wynagrodzeń będą kosztowały firmę 3 miliony złotych, co – według prezesa Marka Wołocha - doprowadzi do jej upadłości. Trzeba zatem negocjować – mówi: - Musimy najpierw poznać swoje warunki brzegowe, więc żadnych deklaracji z mojej strony nie będzie; jestem przygotowany do rozmów w poniedziałek, związek powie, jakie jest oczekiwanie i będziemy dalej ustalać procedurę.
Takich spotkań ma się odbyć kilka – mówi Marek Wołoch. Negocjacje zapewne będą trudne, bo w grę wchodzi podwyżka w wysokości około 500 złotych na jednego pracownika, ale Zbigniew Zwierzyński z Solidarności nie wyklucza, że dla większej pewności uzyskania podwyżek będą one niższe: - Jeśli chodzi o możliwości w trakcie rokowań – są olbrzymie, zarówno ze strony zarządu jak i Solidarności, ale dyskusje na temat podwyżek nie mogą odbiegać od tego porozumienia w sensie terminu czyli września 2008 roku.
Jeśli strony sporu zbiorowego nie dogadają się może zostać powołany mediator. Jeśli i to nie przyniesie skutku – możliwy jest strajk. Kielecki PKS jest przeznaczony przez skarb państwa do prywatyzacji.
Radio Plus
- Zaloguj się by odpowiadać