You are hereStrajk związkowców przed sklepem IKEA
Strajk związkowców przed sklepem IKEA
– Żądamy podwyżek i przestrzegania praw pracowniczych – krzyczeli przed sklepem IKEA na Targówku związkowcy firm ochroniarskich.
– Występujemy w imieniu ochroniarzy, którzy są zastraszani przez swojego pracodawcę, firmę Solid, i boją się walczyć o swoje prawa – podkreśla Krzysztof Zgoda z NSZZ „Solidarność“, organizator wczorajszego protestu przed marketem Ikea na Targówku.
Pikietujący domagali się podwyżek płac ochroniarzy (do 10 zł za godzinę), funduszu socjalnego, prawa pracowników do wstępowania w szeregi związkowców.
Dlaczego zdecydowali się na protest przed sklepem Ikea? – Bo ta sieć handlowa zgadza się na łamanie praw ochroniarzy, choć chwali się, że dba o przestrzeganie standardów w firmach, które z nią współpracują – wyjaśnia Krzysztof Zgoda.
W pikiecie udział wziął tylko jeden pracownik firmy Solid Security ochraniającej obiekty szwedzkiej sieci. – Ludzie się boją. Przed kilkoma tygodniami ochroniarze z tego sklepu musieli podpisać oświadczenie, że są zadowoleni z pracy i ze związkowcami nie mają nic wspólnego – mówi Piotr Karpiarz z NSZZ „Solidarność“ w Solid Security. I dodaje, że jeśli by tego nie podpisali, to groziłoby im przeniesienie do innego obiektu, a nawet zwolnienie z pracy.
Pismo podpisane przez ochroniarzy trafiło do szefostwa Ikea. Jednak takim praktykom zaprzecza firma ochroniarska. – Pracownicy sami się odcinają od związków – mówi Krzysztof Lenart z Solid Security. I dodaje, że ich żądania – głównie płacowe – nie są możliwe do spełnienia.
Od sprawy odcina się Ikea. – Akcja związku zawodowego jest bezprawnie kierowana wobec firmy Ikea, która nie zatrudnia pracowników ochrony – podkreśla Aleksandra Sikora, rzecznik sieci. I dodaje, że współpraca dwóch firm układa się bardzo dobrze.
Życie Warszawy
- Zaloguj się by odpowiadać