Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Aktualności
Tagged:  •  

W dniu 9 grudnia, umorzeniem zakończyła się sprawa z powództwa BRW Sofa przeciwko członkowi Związku Syndykalistów Polski. Oskarżenie dotyczyło art. 212 kk. Sprawa toczyła się przed sądem w Olsztynie od lutego 2015 r.

Tagged:  •  
Image: 
akcja-atlantic.jpg

Byli pracownicy spółki Atlantic w niektórych przypadkach czekali na wypłaty wynagrodzeń od kwietnia 2015 r.

W sierpniu Grupa Inicjatywna Atlantic przy Związku Syndykalistów Polski zorganizowała dwie pikiety przed sądem gospodarczym w Warszawie. Dzięki temu, udało się nagłośnić sprawę w mediach. W dniu 25 sierpnia sąd ogłosił upadłość likwidacyjną spółki Atlantic. Dało to pracownikom możliwość ubiegania się o wypłaty z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Działającym w grupie inicjatywnej ZSP pracownikom doradzaliśmy składanie wniosków indywidualnych do Funduszu, nie czekając na działania syndyka wyznaczonego przez sąd. Opieszałość syndyka spowodowała, że pracownicy czekali na dokumentację kilka miesięcy dłużej niż powinni. Nadal nie wiadomo, czy syndyk zamierza przekazać Funduszowi dokumentację osób zatrudnionych na umowy zlecenie (choć do tego go obliguje prawo). Syndyk zignorował też skierowane przez nas oferty pomocy przy kompletowaniu dokumentacji.

Składanie wniosków indywidualnych opłaciło się. Pracownicy, którzy złożyli za naszą namową wnioski zaczęli w zeszłym tygodniu otrzymywać przelewy z zaległym wynagrodzeniem!

Tagged:  •  
Image: 
priama.png

Priama Akcia, słowacka sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników, rozpoczęła konflikt pracowniczy przeciw organizacji pozarządowej OZ Dive Maky, domagając się wypłaty wynagrodzenia dla jednego z byłych pracowników organizacji.

Pracownik pracował w OZ Dive Maky od początku 2014 r. aż do lipca 2015 r. Chciał otrzymać normalną umowę o pracę, ale odmówiono mu jej, gdyż pracodawa chciał uniknąć płacenia składek ZUS (to standardowa sytuacja w słowackich organizacjach pozarządowych). Pracownik pracował więc na fikcyjnym samozatrudnieniu na podstawie umowy cywilno-prawnej.

W lipcu 2015 r. postanowił rozstać się z organizacją. Z początku wszystko wydawało się łatwe. Administratorka Barbora Kohutikova podpisała dokument kończący zobowiązania umowne, którym strony zrzekały się wzajemnych roszczeń z wyjątkiem wypłaty ostatniego wynagrodzenia za pracę wykonaną w lipcu 2015 r., która miała być wypłacona w sierpniu 2015 r. w kwocie 950 euro.

Jednak to wynagrodzenie nigdy nie zostało wypłacone, a gdy były pracownik skontaktował się w tej sprawie, powiedziano mu, że nie wykonał swojej pracy w prawidłowy sposób. Po wymianie kilku e-maili, pracownik skontaktował się z Priama Akcia.

Priama Akcia wystosowała list z żądaniami do administratorki. Ta jednak nie zapłaciła i zamiast tego wysłała prawnika organizacji by wystąpił z pogróżkami. W związku z tym, Priama Akcia rozpoczęła kampanię e-mailową i faksową.

Na potrzeby kampanii, stworzono przykładowy tekst protestu (poniżej).

W dniu 27 października odbyło się pierwsze posiedzenie w sprawie z oskarżenia Pawła Śpiewaka, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego, przeciwko członkowi Związku Syndykalistów Polski.

Chodzi o to, że Paweł Śpiewak znalazł się na liście najgorszych pracodawców 2013 roku, sporządzonej przez ZSP na podstawie zgłoszeń pracowników. Pracownicy zarzucali dyrektorowi m.in. nadużywanie umów czasowych, mobbing, prześladowanie członków związków zawodowych, autorytarny, niezrozumiały dla pracowników sposób obsadzania odpowiedzialnych stanowisk i stawianie fałszywych zarzutów pracownikom. Zdaniem niektórych z nich, działania sądowe dyrektora świadczą o próbie uciszenia głosów krytycznych wobec sytuacji w ŻiH, a w szczególności krytyki sposobu działania dyrektora.

Podczas pierwszego posiedzenia sądu zeznawali pracownicy kadr, będący świadkami powołanymi przez stronę powodową. Pytania zadawane świadkom dotyczyły zarzutu kierowania pracowników naukowych do wykonywania nużącej pracy poniżej ich kwalifikacji z powodu ich przynależności związkowej. Omówiono też kwestię przywrócenia do pracy pracowników niesłusznie zwolnionych przez dyrekcję, co nakazał sąd.

Tagged:  •    •  
Image: 
dosc-wyzysku-wola.jpg

W ramach niedawnej kampanii PR, rząd pozorował walkę z umowami śmieciowymi w kontraktach opartych na przetargach publicznych. Nowelizacja Ustawy o Prawie Zamówień Publicznych jest chwalona przez polityków jako narzędzie mające służyć nadużywaniu umów śmieciowych. Problem polega na tym, że instytucje publiczne wcale nie muszą uwzględniać podstawowych praw pracowniczych.

Jak się okazuje, urzędników całkiem nie obchodzi, czy wykonujący prace w ramach publicznych przetargów zatrudniają pracowników w sposób legalny i czy pracownicy otrzymują wynagrodzenie.

Kilkunastu pracowników remontujących lokale komunalne dla dzielnicy Warszawa-Wola zostało oszukanych. Nie otrzymali wynagrodzeń od wykonawcy, firmy Edyta Lucińska, która nie przedstawiła im obiecanych umów. Pracownicy zostali bez grosza i po kilku miesiącach pracy trafili do ośrodka dla bezdomnych na Pradze. Poniżej film z interwencji.

Tagged:  •  

W dniu dzisiejszym doszło do spotkania pomiędzy przedstawicielem Związku Syndykalistów Polski a syndykiem Tycjanem Saltarskim, wyznaczonym przez sąd w sprawie upadłości likwidacyjnej spółki Atlantic. Tematem rozmowy były dalsze procedury odzyskiwania zaległych płatności dla kilkudziesięciu pracowników z grupy inicjatywnej ZSP-Atlantic.

Zgodnie z ustawą o ochronie roszczeń pracowniczych, w razie niewypłacalności pracodawcy, syndyk w okresie jednego miesiąca od daty niewypłacalności pracodawcy składa Marszałkowi Województwa zbiorczy wykaz niezaspokojonych roszczeń. Jest to podstawą do wypłacania pracownikom przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zaległych wynagrodzeń oraz dodatków do wynagrodzenia.

Tycjan Saltarski stwierdził, iż nie widzi możliwości, by zakończyć procedurę porządkowania akt w przepisowym terminie. Może to oznaczać, że pracownicy będą zmuszeni do samodzielnego składania wniosków do Funduszu, co jest dość skomplikowaną procedurą. Więcej na ten temat, tutaj: http://zsp.net.pl/jak-odzyskac-wynagrodzenie-gdy-pracodawca-jest-w-stani...

Ponadto, syndyk stwierdził, że nie będzie w stanie odpowiednio szybko przekazać dokumentów do ZUS, takich jak druki Z3, co może skutkować przedawnieniem niektórych roszczeń pracowniczych dotyczących zasiłków chorobowych, zwolnień macierzyńskich, itp.

Mimo, iż ustawa wyraźnie mówi, że pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o zlecenie również korzystają z wypłat Funduszu, syndyk oświadczył, że nie zamierza dopisywać ich do listy przekazanej do Marszałka Województwa.

Wygląda więc na to, że nadzieje pracowników na to, że sprawę za nich załatwi syndyk, w należytym terminie przewidzianym przez prawo, były niestety pozbawione podstaw.

Tagged:  •  
Image: 
bielizna-sm.jpg

W dniu 4 września, Ryszard Petru zaprosił prezesa upadłej firmy Atlantic do siedziby partii „Nowoczesnych”. Razem z prezesem Morawskim, starał się przekonać ludzi, że problem z niewypłacalnością tkwi w Urzędzie Skarbowym oraz w sądach, gdzie „nie dano dłużnikom szansy” uratować firmy. Niestety, to tłumaczenie jest na wpół fikcją a w drugiej połowie oparte jest na dogmatach politycznych.

Zapis tego spotkania można zobaczyć na końcu tego artykułu.

Atlantic stał się bankrutem nie dlatego, że istnieje jakiś spisek przeciw polskim kapitalistom. Firma upadła w momencie, gdy miała ok. 60 mln. zadłużenia. Jak sąd prawidłowo zaznaczył, problemy finansowe firmy zaczęły się już w 2006 roku. Ale prezes firmy Atlantic twierdzi, że wszystkie problemy zaczęły się od sytuacji na Ukrainie. Niestety to nie jest prawdą. W 2012 i 2013 r., firma straciła ok. 6 mln. złotych. Problemy z wypłatami dla kontrahentów i pracowników zaczęły się zanim Urząd Skarbowy domagał się należnych mu 4.8 mln. złotych.

Prezes Atlantic twierdzi też, jakoby podatki były czymś w rodzaju spisku i że wypowiedzenie umowy przez bank było „antybiznesowym krokiem”. Może skończmy z bajkami: jak ktoś nie płaci, banki wypowiadają umowę, a podatek VAT nie powinien być dla nikogo niespodzianką.

Nie mając z czego płacić pracownikom, Morawski spokojnie prowadził biznes dalej. Jak ktoś już nie chciał dłużej czekać na wypłatę, na jego miejsce zatrudniano nowe osoby. Działo się to nawet po 1 czerwca, kiedy wreszcie dłużnik przyznał, że ma kłopoty finansowe i złożył papiery o upadłość do sądu.

Ryszard Petru chyba nie zna wielu ludzi pracujących w sklepach. Jest mu żal, że Atlantic musiał zwolnić pracowników. Jednak najwyraźniej nie jest mu żal, że pracownicy musieli pracować bez pensji przez wiele miesięcy. W sytuacji, gdy firma nie wypowiedziała umowy, pracownicy nie mogą dostać świadczeń, a jak nie ma upadłości, nie dostaną też pieniędzy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Tagged:  •  

W dniu 25 sierpnia sąd ogłosił upadłość likwidacyjną spółki Atlantic. Dla pracowników to oznacza, że będą mogli w ciągu miesiąca i dwóch tygodni składać wnioski o wypłatę zaległych wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Więcej informacji tu: http://zsp.net.pl/jak-odzyskac-wynagrodzenie-gdy-pracodawca-jest-w-stani...

W międzyczasie, Związek Syndykalistów Polski będzie też przekazywać syndykowi listę nazwisk osób poszkodowanych, bo do jego obowiązków będzie należeć złożenie odpowiednich wniosków do Urzędu Marszałkowskiego.

Tagged:  •  
Image: 
atlantic-2proces.jpg

W dniu 14 sierpnia w Sądzie Gospodarczym przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w procesie likwidacyjnym spółki Atlantic. Na rozprawie zeznawał prezes Atlantic, Wojciech Morawski, oraz tymczasowy zarządca w postępowaniu upadłościowym. Związek Syndykalistów Polski wspiera pracowników domagających się odzyskania wynagrodzeń.

Jak zeznał Morawski, całkowity dług Atlantica wobec wierzycieli wynosi 57 mln zł. Stwierdził, że problemy z zaspokajaniem należności zaczęły się w połowie maja b.r. Wiadomo jednak skądinąd, że już wcześniej spółka zalegała z płatnościami pracownikom i kontrahentom. Morawski próbował przekonać Sąd, iż spółka może wyjść na prostą i znów przynosić zyski. Tymczasowy zarządca w swoich zeznaniach uznał te plany za zupełnie nierealne.

Na pytanie sądu, czy prezez Atlantica prowadził rozmowy z pracownikami w celu uregulowania należności, przyznał że nie prosił o układ z pracownikami i że nie było żadnego spotkania na ten temat. Według jego szacunków, aktualne zaległości wobec pracowników wynoszą 500 tys. zł, a zaległości wobec ZUS, 840 tys. zł. Jednak w szacunkach nie były ujęte koszty odpraw dla pracowników. Według raportu zarządcy tymczasowego, w spółce Atlantic zatrudnionych jest jeszcze 76 pracowników. Z ustaleń zarządcy wynika również, że Atlantic przenosi swoje wartościowe aktywa, takie jak znak towarowy, platformę ecommerce i domenę atlantic.pl na spółkę VIA Moda, gdzie dłużnik ma 100% udziałów.

Tagged:  •  

Firma Atlantic od kilku nie miesięcy nie płaci wynagrodzeń przynajmniej części pracowników. Zaległości zaczęły występować znacznie wcześniej, niż Prezes Zarządu zgłosił wniosek o upadłość, czyli w dniu 1 czerwca 2015 r. Bulwersujący jest fakt, że mimo iż firma zalegała z wypłatami za wiele miesięcy przynajmniej kilkudziesięciu pracownikom (a to tylko ci, o których wiemy), w czerwcu firma nadal zatrudniała nowych pracowników.

W Krakowie miała miejsce następująca sytuacja. Firma Atlantic nie zapłaciła czynszu za kilka miesięcy, zgłosiła do sądu wniosek o upadłość w dniu 1 czerwca, ale 2 czerwca zatrudnili nową osobę. Miesiąc później, galeria handlowa eksmitowała sklep z wynajmowanego lokalu. Z dnia na dzień, zniknęły miejsca pracy. Firma nie wypowiedziała umowy o pracę (co w niektórych przypadkach może mieć negatywne konsekwencje dla pracownika) i nawet nie raczyła odpowiedzieć na maile pracowników.

Już znamy kilkadziesiąt osób, które w ten sposób straciło pracę, ale szokujący jest dla nas sposób, w jaki pracodawca działał w złej wierze, ściągając nowych pracowników do pracy, kiedy było jasne, że nie będzie w stanie zapłacić wcześniej zatrudnionym. To samo się działo w spółce VIS Retail, która jest spółką-córką Atlantic.

Subskrybuj zawartość